Banki coraz bardziej przyglądają się zachowaniom finansowym klientów
Banki coraz większą wagę przywiązują do dokładniejszego poznania zachowań finansowych swoich przyszłych klientów przed udzieleniem im kredytu. Nie wystarcza im informacja z Biura Informacji Kredytowej o terminowych spłatach kredytów, chcą poznać całą historię spłat należności - za prąd, gaz, mieszkanie itd.
Z przeprowadzonych ostatnio badań instytucje finansowe chciały dowiedzieć się które z opłat są najmniej istotne dla przyszłych kredytobiorców i z których spłatą w pierwszej kolejności zaczekaliby jeśli zaszłaby taka konieczność. Okazało się, że kredytobiorca zanim nie będzie spłacał rat kredytu najpierw nie zapłaci wielu mniejszych należności takich jak: rachunek za telefon czy mandatu. Takie zaległości mogą być sygnałem dla banku, że w przyszłości mogą pojawić się problemy z odprowadzaniem również rat kredytu bankowego.
W pierwszej kolejności Polacy w trudnej sytuacji nie spłaciliby pożyczek od znajomych i rodziny, w dalszej kolejności rachunku za telefon, mandatów, czynszu za mieszkanie, opłat za media, raty kredytów gotówkowych, pożyczek z lombardu, alimentów a na końcu dopiero raty kredytu mieszkaniowego.
Nie ma więc wątpliwości, że banki przed udzielaniem kredytu coraz częściej w bazach danych szukają informacji szerszej niż ta z BIKu. Tym bardziej, że poza kontrolą pozostają pożyczki udzielane przez instytucje pozabankowe.
Każdy zainteresowany może co najmniej raz w roku bezpłatnie sprawdzić czy znalazł się w Centralnej Ewidencji Dłużników InfoMonitora, Biura Informacji Kredytowej oraz w ERIF i KRD. Dowie się wówczas kto i jakie informacje umieścił na jego temat.
…wstecz
Z przeprowadzonych ostatnio badań instytucje finansowe chciały dowiedzieć się które z opłat są najmniej istotne dla przyszłych kredytobiorców i z których spłatą w pierwszej kolejności zaczekaliby jeśli zaszłaby taka konieczność. Okazało się, że kredytobiorca zanim nie będzie spłacał rat kredytu najpierw nie zapłaci wielu mniejszych należności takich jak: rachunek za telefon czy mandatu. Takie zaległości mogą być sygnałem dla banku, że w przyszłości mogą pojawić się problemy z odprowadzaniem również rat kredytu bankowego.
W pierwszej kolejności Polacy w trudnej sytuacji nie spłaciliby pożyczek od znajomych i rodziny, w dalszej kolejności rachunku za telefon, mandatów, czynszu za mieszkanie, opłat za media, raty kredytów gotówkowych, pożyczek z lombardu, alimentów a na końcu dopiero raty kredytu mieszkaniowego.
Nie ma więc wątpliwości, że banki przed udzielaniem kredytu coraz częściej w bazach danych szukają informacji szerszej niż ta z BIKu. Tym bardziej, że poza kontrolą pozostają pożyczki udzielane przez instytucje pozabankowe.
Każdy zainteresowany może co najmniej raz w roku bezpłatnie sprawdzić czy znalazł się w Centralnej Ewidencji Dłużników InfoMonitora, Biura Informacji Kredytowej oraz w ERIF i KRD. Dowie się wówczas kto i jakie informacje umieścił na jego temat.
…wstecz
